Monday, April 5

..na Helu przed burzą..

dzisiaj..ok. 14-tej..


a wcześniej..też na Helu...



..szeptałam jej do ucha..wiosna, wiosna, wiosna...ach to Ty....

12 comments:

enchocolatte said...

nigdy nie byłam nad morzem o inne porze roku, niż latem. dzięki Tobie Pchełko wiem jak tam jest teraz!
pozdrawiam,
E.

PS.
na Bielanach też dziś burzowo. słyszałam pierwszy wiosenny grzmot!

Pchełka said...

..moje dziecko jak usłyszało dzisiaj pierwsze wiosenne grzmienie..kazało nam prędko zawracać do domu...;) widziałam błyski na niebie...u nas trochę to wszystko się spóźnia...dlatego miłe są takie obrazki jak u Ciebie :)

agaw said...

No tak - lany poniedziałek, więc pogoda musiała coś zmalować :) Pozdrawiam

Nettika said...

Kochana Pchełko , nadrabiam zaległości patrząc Twoje okna i podziwiam ... Buziaki

MariaPar said...

Za to kocham wybrzeże. O każdej porze roku stanowi swoisty materiał do pięknych fotografii.
Poświąteczne uściski.

ekspressjon said...

Pierwsza burza? Zapewne i do nas dojdzie niedługo. Ale swoją drogą, zdjęcia przed burzą to cała osobna historia fotografii. Piękne sa takie fotki.

iw said...

Przepiękny ten łąbędź! :)

kyungmee said...

Ah..yes, more swans:) Beatiful peace!Wonderful captures!!

sebi_2569 said...

very beautiful photo, congratulations

Espresso said...

Zdjęcie z piórkiem mnie rozczuliło :)

Anonymous said...

Łabędzie mają w sobie coś pięknego.Powszechnie wiadomo,że są monogamiczne.Partnera zmieniają jedynie w sytuacji śmierci jednego z nich.Zapewne same nie są świadome faktu,że tak się różnią od innych,nawet bardziej rozwiniętych gatunków.
Dziwne.. ale u Ciebie i u mnie ,znalazły się w podobnym czasie na blogu :)
Może nas w jakiś sposób inspirują?
Sabvelso

Pchełka said...

:) może...