Friday, July 16

ciążar gatunkowy...bursztyn czy nie?

5 comments:

Espresso said...

Dawno nie byłąm nad polskim morze,ale pamiętam jak szukałam bursztynów i właśnie ostatnio to wspominałam...
Te moje były malutkie i takie z ostrymi bokami...
Ten pierwszy wygląda mi na bursztyn :)

MariaPar said...

Nie znam się na tym, ale wiem jedno; zdjęcie super !
Gorący buziol

facetmorski said...

Raczej tak,.. mam cały duży kufel bursztynu,głównie z Wyspy Sobieszewskiej i Jantaru,ale największy(jak mała dłoń i taki też płaski)koleżanka małżonka znalazła na Oksywskiej plaży.
Pozdrawiam

wildrose said...

Ojej, a ja nigdy nie znalazlam, choc nieraz szukalam! Mialas szczescie :)

Pchełka said...

Odpowiadam zainteresowanym..NIE! Nie jest to bursztyn..mój starszy syn co chwilę się pyta (jak jesteśmy na plaży) czy to bursztyn?.....Po czym poznać? ...jest baaaaaaaaaaaardzo lekki..prawie nic nie waży to raz..po drugie jak się podpali np. zapałką lub zapalniczką...pachnie (..śmierdzi) paloną gumą (czyt. zapach kadzidła...np. w kościele)..prawdziwy bursztyn właśnie tak pachnie....udanych zbiorów..na własne oczy widziałam ogromne okazy bursztynów..nurkują po mnie maniacy..są wielkości ogromnych kamieni..